Songs of the distant Earth.
Link 29.05.2009 :: 23:11 Komentuj (1)
Blablabla. Zaniedbałam. Już nawet Brat zauważył, że strasznie dawno zdjęć nie robię. Zadziałam kartę (pewnie się znajdzie przed wyprowadzką). Jestem chwilowo bezdomna od września. Czekam na 3. czerwca jak dziecko na św. Mikołaja. Nadrabiam niewiele.
Ostatnie dni w Aberdeen, ostatnie egzaminy, pakowanko i zasłużone (bardziej lub mniej) 3 miesiące (najmniej) przerwy. A co robimy?
Stałam się posiadaczką jednoślada.

I dotleniam mózg przed Health Psychology z nieodłącznymi słuchawkami w uszach

Stworek

Przyszła do nas dobra pogoda. Nie zdarza się to za często, a na pewno nie przez cały dzień. Poszliśmy więc obejrzeć Secret Garden.
Mates. Flat-mates.

Nigdy nie wiesz, co czai się w krzakach.



Aye! Wracam do Gdańska na trochę, plan jest jeden: enjoy!
Perdition City.
Link 23.04.2009 :: 12:12 Komentuj (3)

Już jakiś czas temu zrobione. Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, że będę mieszkać tam, gdzie ta lampa tak strasznie przepala. 13. piętro. Widok niesamowity.
Pom pom.
Link 26.02.2009 :: 02:33 Komentuj (3)

Nigdy nie jest za późno zacząć tak jak chce się żyć!
Wiosnę czuć w tym szkockim mieście, aż muszę napaść przebiśniegi z aparatem, bo są, widziałam na swoje niebieskie oczęta! (nie, te na zdjęciu są z Polski jeszcze i latem robione, ale takie pozytywne).
KLIK
Widzieliście, jakie cuda ludzie wymyślają?!